Święta Dolina

Przypadkowy wybór. Podróż życia. Nieplanowany wyjazd. Kolejna przygoda. Tani bilet, potrzeba wypoczynku, spontaniczna decyzja.

Docieram do Limy. Od razu łapię pierwsze połączenie do Cusco. Mojej bazy wypadowej na najbliższe kilka dni. Pierwszy plan – za 3 dni dotrzeć do Machu Picchu. Do tego czasu zamierzam zobaczyć w okolicy jak najwięcej. Może potem zdecyduje się na Amazonię. Kto wie?

Lądujemy na wysokości 3326 m n.p.m. Cusco to miasto położone w południowej części Peru, założone przez pierwszego władcę Inków Manco Capaca w XII wieku, a zdobyte w 1533 r przez oddziały Francisco Pizarro. W czasach Imperium była to stolica państwa. Nazwa Cusco w języku keczua oznacza pępek świata. Jestem pod wrażeniem tego, jak pięknie jest tutaj po zmroku. Miasto zachwyca swoim położeniem.

Nogi same prowadzą mnie na lokalny rynek. Cel, zdobyć bilet na pociąg do Machu Picchu, a raczej Aquas Calientes, miejscowości leżącej u stóp starożytnego miasta. Tuż obok kasy biletowej lokalna agencja turystyczna kusi wycieczkami. Ciekawość bierze górę. Nie mija nawet 10 minut i wychodzę z zakupioną ofertą całodniowej wycieczki po okolicznych obiektach archeologicznych. Niedziela zapowiada się więc bardzo owocnie.

Wstaję jak zwykle przed czasem. Czas na zwiedzanie. W drodze do pierwszego zabytku zatrzymujemy się w lokalnej fabryce materiałów. Lokalne tkaczki odkrywają przed nami tajemnice swojego rzemiosła. Drobny poczęstunek i możemy zacząć negocjacje.

fullsizerender_3-6

Docieramy do Moray, pierwszego stanowiska archeologicznego na naszej dzisiejszej liście. W skład kompleksu wchodzą trzy naturalne, okrągłe zagłębienia w ziemi. Ich zbocza całkowicie pokryte są tarasami rolniczymi w kształcie pierścieni, wybudowanymi w czasach Imperium Inków. Woda dostarczana jest na poszczególne poziomy tarasów za pomocą skomplikowanego systemu nawadniającego. Przeznaczenie tarasów w Moray nie zostało do dziś jednoznacznie określone przez archeologów. Większość teorii zakłada, że Inkowie wybudowali je jako laboratoria rolnicze, w których badali wpływ klimatu na wzrost roślin uprawnych.

Wsiadamy w autokar, wszyscy rozmawiają tylko o jednym. Co dalej? Kolejny przystanek – kopalnie soli Salinera de Maras. Kompleks ponad 5000 czworokątnych salin na stromych zboczach doliny Urubamby robi na mnie piorunujące wrażenie. Pierwsze saliny w tym miejscu zostały wybudowane w początkowym okresie rozwoju Imperium Inków. Jak to działa (bo działa do dziś)? Ciągła produkcja możliwa jest za sprawą źródła wody mineralnej, znajdującej się w pobliżu salin i zasilającej podziemny strumień. Sieć otwartych kanałów rozprowadza silnie zmineralizowaną wodę do zbiorników o średniej powierzchni 5 m². Następnie, dzięki działaniu słońca, woda ze zbiorników jest odparowywana, a sól krystalizuje się i jest pozyskiwana z dna zbiornika przed jego ponownym napełnieniem. W porze suchej możliwe jest uzyskanie 10-centymetrowej warstwy soli w każdym ze zbiorników w czasie miesiąca. Wow! Miejsce zdecydowanie przypada mi do gustu.

fullsizerender_5-6

Wesoły autobus pędzi dalej Świętą Doliną Inków. Piękan kraina w Andach peruwiańskich. Rdzeń starożytnego imperium kryjący wiele tajemnic. Przyklejona do szyby podziwiam widoki. Dolina została utworzona przez rzekę Urubamba i jej dopływy. To właśnie tutaj znajduje się szereg stanowisk archeologicznych związanych z kulturą inkaską.

Docieramy do Ollantaytambo, pięknej fortecy, usytuowanej strategicznie, bo w północnej części doliny. Jest to jedna z najlepiej zachowanych osad Inków. Najbardziej znaną budowlą jest nigdy nieukończona „Świątynia Słońca”. Zaczynamy wspinaczkę po stromych schodach. Widok zapiera dech w piersiach!

fullsizerender_1-2

Do Pisac docieramy późnym popołudniem. Słońce funduje nam piękny spektakl przesuwając się leniwie po nieboskłonie. Niepowtarzalny teatr cieni, na otaczających nas zewsząd wzgórzach, powala nas na kolana. Ostatni punkt na mapie naszej wycieczki okazał się najpiękniejszy. Mijamy gwarne centrum i zmierzamy do bram starożytnego miasta, jednego z najważniejszych i według mnie najpiękniejszych w Świętej Dolinie Inków. Ciekawostką jest, że Inkowie budowali miasta na planie mającym zarys różnych zwierząt. Písac zbudowano w formie kuropatwy. Zachód słońca, pędzące chmury i silny wiatr rozbudzają zmysły…

Co dalej?

Czy to w ogóle ważne?

#peru #love #life

img_4754

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s