Puebla

Dlaczego, bo urzekła mnie swoją gościnnością i bogactwem. Miasto Aniołów! Idealne miejsce na weekendowy wypad. Miejsce magiczne, pełne historii i pysznych potraw…

Zwiedzam nietypowo, z koleżanką z pracy – moim lokalnym przewodnikiem. Poprosiłam Evelyn by pokazała mi te najważniejsze miejsca a później zabrała do jej ulubionych.

Godzinami spacerujemy po zabytkowym centrum miasta. Każdy budynek kryje za sobą ciekawą historię. Czas nie ma znaczenia, praktycznie każda uliczka ma coś do zaoferowania. Katedry, kościoły, muzea, galerie, restauracje, targi staroci, dzieł sztuki… każdy znajdzie coś dla siebie. Centrum Puebli nie ma sobie równych!

Jeśli grzeszyć, to tylko tutaj. Jako starter zamawiamy Chalupas, zaraz po tym Mole Poblan. Jestem w kulinarnym raju! Zostaję..

Dzień drugi! Co jeszcze, gdzie teraz… Wsiadamy w auto, zatrzymujemy się w Xenenetla. Dzielnica, która szczególnie przypada mi do gustu. Wędrujemy wąskimi uliczkami w żółwim tempie. Wszystkie mury pokryte są obrazami. Każde malowidło odzwierciedla charakter właściciela budynku. Czas się zatrzymał. Zapach świeżo usmażonych molotes sprowadza nas na ziemię. Pałaszujemy po jednym i ruszamy dalej… 20 minut póżniej jesteśmy w Choluli. Magiczne miejsce na uboczu Puebli. Dzielnica nad którą króluje katolicki kościół postawiony na szczycie piramidy.

Po drodze na lotnisko zwiedzamy jeszcze muzeum Baroku. Piękny nowoczesny budynek kryje w sobie wiele tajemnic! Warto.

To już ostatni przystanek. Czas wracać!
Puebla, osobliwość Meksyku, miasto o smaku pikantnej czekolady!

Ps. Wspomnienia wspomnieniami, a teraz garść praktycznych informacji, co polecam.

Obowiązkowo zobaczyć:
Main Square i Cathedral of Puebla, Casa del Alfeñique, Iglesia de Tonantzintla, Rosary Chapel, wyjść na dach Muzeum Amparo (piękny widok), Biblioteka Palafoxiana, Parián Market / zaraz obok dzielnica artystów, wszystko w Choluli (począwszy od piramidy – wejście przez tunel, po kościół na jej szczycie, poprzez targ i wszystkie lokalne bary!! Cholula jest idealnym miejscem na całodniową wycieczkę), Museum of the Baroque oraz Xenenetla (kolorowa dzielnica).

Co zjeść, co polecam w ciemno:
Chapulines (chrupiące świerszcze), mole poblano (pyszny czekoladowy sos z kurczakiem, najlepszy w Hotel Royalty w samym centrum), chiles en nogada (nadziewana papryka, danie w kolorach meksykańskiej flagi), chalupas (smaczna tortilla z kurczakiem i salsą), molotes (kukurydziane placki podawane z serem i salsą), cemitas (świeże pieczywo, ser i awokado – nie znam drugiej tak fantastycznej kombinacji!), tortitas de Santa Clara (ciasteczka świętej Klary), camotes (słodycz z ziemniaka).

Obowiązkowy trunek :
Dla każdego o mocnych nerwach tequila lub mezcal! Coś słodszego, pulque albo moja ulubiona pasita lub yolixpa!

#Puebla #Mexico #guideYOU

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s